Bavaria 33 – nieduży jacht na morze

Produkowany przez niemieckiego potentata jacht Bavaria 33 należy do mniejszych jednostek, które można wyczarterować na Morzu Śródziemnym. Wiele z rozwiązań zastosowanych na tej jednostce będzie przypominać te znane z większych łajb mazurskich. Jest to dobra łódka dla rozpoczynających swoją przygodę z żeglowaniem po Morzu Śródziemnym.

Bavaria 33 na pokładzie

[unitegallery testowa]

Ten jacht to następca jachtu Bavaria 32, który wśród wielu żeglarzy nie cieszył się najlepszą opinią. Choć skorupa została taka sama, to projektanci zupełnie zmienili rozwiązania na pokładzie. Wydaje się, że teraz są znacznie bardziej funkcjonalne. Na pokładzie jest jedno koło sterowe i można uznać, że jest to odpowiednie dla tej wielkości jachtu. Choć np. na zaprojektowanej z myślą o Mazurach Antili 33 są dwa koła sterowe, to wydaje się to na jachtach mających 33 stopy długości wyposażeniem nieco na wyrost. Dobrą widoczność za sterem można zachować tutaj także z jednym kołem.
Wszystkie możliwe linki są sprowadzone do kokpitu. Bavaria 33 to jednostka, którą bez problemu może sterować jedna osoba. Standardowa powierzchnia żagli – ok. 50 metrów kwadratowych zdecydowanie nie przeraża – 40 metrów to rzecz na Mazurach spotykana bardzo często.
Choć jest to oczywiście jednostka kilowa, to warto zwrócić uwagę na pewne rozwiązania typowe dla jachtów śródlądowych. Na Bavarii 33 są m.in. odpinane sztormrelingi (znacznie ułatwia to wchodzenie, gdy cumuje się longside) czy achtersztag wybierany w sposób typowo mazurski. Wygodnym rozwiązaniem jest oczywiście platforma kąpielowa, która ma jak na jacht tej wielkości dużą powierzchnię – cztery metry kwadratowe. Złożona zamyka rufę i jednocześnie służy jako siedzenia.
Aż tak wygodne nie wydaje się zbudowanie na stałe stolika w kokpicie. Z nietypowych rozwiązań warto także wspomnieć o zejściu pod pokład – nie ma tu tradycyjnych sztorcklap i zastąpiły je przypominające nieco wejście do kowbojskiego salonu drzwiczki.

Bavaria 33 pod pokładem

Ten jacht ma pod pokładem dwie zamykane kabiny, łazienkę oraz przestronną mesę połączoną z kambuzem. Wygodnie będzie tu spało sześć osób. Zasadniczo wszędzie jest zapewniona wysokość stania, czyli co najmniej 185 centymetrów. W kabinie dziobowej bardzo praktycznym patentem jest to, że można podnieść jeden materac by dostać się do bakisty, a gdy ją otworzymy jest odpowiednia sztyca by przytrzymać klapę i zarazem cały materac w górze. To znakomicie ułatwia dostęp do rzeczy w środku. Zasadniczo na przestrzeń w kabinach, jak na jacht tej wielkości narzekać nie można.
W mesie bez problemu posiłek może zjeść nawet sześć osób. W stole są schowane szuflady – to dosyć praktyczne rozwiązanie, szczególnie jeśli armator postanowi tam trzymać sztućce. Prawie jak w domu. Lodówka jest otwierana od góry. Mankamentem może być to, że brakuje jej odpływu, co oznacza że skraplająca się woda może się gromadzić na jej dnie.
W środku jest kilka otwieranych luków i też duże okna nie otwierane, co oznacza że jest dosyć jasno. Sześć osób będzie tu miało naprawdę komfortowo.

Bavaria 33 – Dane Techniczne

Długość całkowita 9,99 m
Długość kadłuba 9,75 m
Długość linii wodnej 8,85 m
Szerokość 3,42 m
Waga ok. 5200 kg
Balast 1300 kg
Zbiornik paliwa 150 l
Zbiornik wody 150 l
Liczba kabin 2
Łazienki 1
Liczba koi 6
Powierzchnia żagli (standardowa) 51 m kw.
Wysokość powyżej linii wodnej 14,8 m

Bavaria 33 opinie

Yachting Monthly
Wygląda zdecydowanie lepiej niż poprzedniczka, czyli Bavaria 32. Bardzo dobrze reaguje na ster, bardziej jak Dinghy niż jak jacht. Przy zakupie jest to bardzo dobry stosunek ceny do jakości.

 

Sailmagazine.com
Jedną sprawę, która mnie zastanawia w tym jachcie jest wielkość stolika w kokpicie. Z jednej strony jego duży rozmiar jest doskonały jeśli chodzi o spożywanie posiłków i zapieranie się nogami przy dużym przechyle. Z drugiej strony, biorąc pod uwagę ilość sprzętu w kokpicie, m.in. (…) bimini może to spowodować, że poruszanie się w kokpicie jest nieco utrudnione. (…) Warto to mieć na uwadze.

 

Carstenb z cruisersforum.com
Bavarie to zasadniczo nie są jachty na niebieską wodę (…). Raczej są zaprojektowanie na pływanie przybrzeżne i wielu patrzy na nie jak na pływające domki letniskowe.